Kategoria: wystawy (page 1 of 3)

Vintage Grand Prix 2019

VINTAGE GRAND PRIX – WYNIKI KONKURSU

Obrady jury za nami (Maria Teresa Salvati, Katarzyna Gębarowska, Adam Mazur i Paweł Żak) Po burzliwej dyskusji ( jak widać na załączonych zdjęciach) jury wybrało 3 zwycięskie projekty i przyznało 3 wyróżnienia.

I nagroda Agnieszka Grymowicz za projekt „Poza czas”

II nagroda Karol Szymkowiak za projekt „C’è sempre un tango”

III nagroda Igor Tereshkov za projekt „Oil and Moss”

____________________________________________________

Wyróżnienie dla Celeste Ortiz za projekt „Petals on 
the skin”

Wyróżnienie dla Wojciecha Sternaka za projekt „Lappland”

Wyróżnienie dla Adama Juszkiewicza za projekt „Credo”

‼️Wszystkim zwycięzcom i wyróżnionym serdecznie gratulujemy‼️

Vintage Grand Prix 2019

VINTAGE GRAND PRIX – RESULTS OF THE CONTEST

The jury’s deliberations are over ( Maria Teresa Salvati, Katarzyna Gębarowska, Adam Mazur & Paweł Żak) After a stormy discussion (as you can see in the attached photos), the jury chose 3 winning projects and awarded 3 honourable mentions.

1 st prize Agnieszka Grymowicz „Beyond Time”

2 nd prize Karol Szymkowiak „C’è sempre un tango”

3 rd prize Igor Tereshkov „Oil and Moss”

__________________________________________________

Honourable mention for Celeste Ortiz „Petals on
the skin”

Honourable mention for Wojciech Sternak „Lappland”

Honourable mention for Adam Juszkiewicz „Credo”

Congratulations to all the winners and honours. 

 

Masza Iwaszincowa „Wyjście z cienia”

Wyjście z cienia

Masza Iwaszincowa (1942—2000) była do niedawna zupełnie nieznaną fotografką. Kiedy jej córka Asja wraz ze swoim mężem Egorem odnaleźli na strychu rodzinnego domu w Sankt Petersburgu 30 tysięcy negatywów i około 1000 odbitek jej zdjęć wraz z pamiętnikami, świat obiegła niezwykła historia życia utalentowanej artystki z Rosji, przyciągając uwagę nie tylko środowisk fotograficznych, ale i szerokiego grona odbiorców sztuki.

Masza obracała się w podziemnym środowisku Leningradzkich poetów i fotografów aktywnie uczestnicząc w życiu ówczesnej bohemy lat 1960 — 80. Z tego też środowiska wywodzili się jej trzej partnerzy: fotograf Borys Smelow, poeta Wiktor Kriwulin oraz lingwista Melwar Melkumjan — mąż i ojciec jedynej ich córki Asji. Miłość do tych trzech — jakże różnych mężczyzn — zdefiniowała jej życie, pochłonęła zupełnie oraz rozdarła. Była przekonana, że jej twórczość blednie w porównaniu z ich dokonaniami. Nie pokazywała w związku z tym swoich fotografii, pamiętników i poezji nikomu. Jak ujęła to w jednym ze swoich dzienników: “Kochałam bez pamięci — czyż nie jest to epigrafia do nieistniejącej książki? Nigdy nie myślałam o sobie, zawsze o innych.”

Archiwum Maszy Iwaszincowej to obraz życia codziennego w Związku Radzieckim i postkomunistycznej Rosji. Jest to nie tylko fotografia uliczna ale również fotografia ukazująca wewnętrzne refleksje artystki na temat życia i losu jednostki. Nastrojowe zdjęcia stoją w silnej sprzeczności z rozdarciem jakiego doświadczała w całym swoim życiu.

Symbolicznym jest fakt, iż pierwsza na świecie prezentacja twórczości rosyjskiej artystki będzie mieć swoje miejsce akurat w Polsce. Pradziadek Maszy od strony ojca Alojzy Świetlik był Polakiem, a sam ojciec Jurij Iliczew zginął w 1944 pod Warszawą podczas Drugiej Wojny Światowej. “Nie planowaliśmy tego, co dla nas jest tym większym zaskoczeniem” — komentuje jej córka Asja.

Negatywy Maszy Iwaszincowej pokazujemy takimi, jakie odnalazła i zobaczyła je po raz pierwszy jej córka Asja. Ze wszystkimi ich niedoskonałościami jakie odcisnęło na nich piętno czasu: kurzem, zarysowaniami, zagięciami. Dlatego pokazujemy je na lightbox’ach. Prace artystki są niczym ulice Sankt Petersburga, które fotografowała. Niezależnie od tego, czy czyste, czy nie, ukazują życie w chłodnym świetłe północy.

Kuratorem wystawy jest Katarzyna Gębarowska wraz z Masha Galleries.

Miejsce: Dom Towarowy „Jedynak”, ul. Gdańska 15 (wejście od ul. Dworcowej), 3 piętro.

Poniedziałek — Piątek: 10:00 — 18:00

Sobota: 12:00 — 18:00

Ceny biletów: 10 PLN normalny, 5 PLN ulgowy.

„Teresa Gierzyńska. Nastroje”

Wernisaż wystawy Teresa Gierzyńska. Nastroje

Zestawione zostały ze sobą 2 cykle: O niej, serię, którą Gierzyńska zaczęła w 1979 toku i cykl Czarne, białe i zielone, rozpoczęty w 1984; obydwa cykle mają kontynuację do dziś.

Dominantą w tych dwóch cyklach jest nastrój, taki przynajmniej był zamiar artystki-opisać fotograficznie nastroje, które odbieramy patrząc na zmieniający się cyklicznie pejzaż: euforie, lęki, oczekiwania, ekstazy, depresje, bowiem jesteśmy małą cząstką wielkiej i potężnej przyrody.

Technika wykonania wszystkich zdjęć była prosta: czarno-biały negatyw i osobista praca Gierzyńskiej w ciemni, przy powiększalniku, a po wywołaniu bromów jeszcze dalsza-z barwnikami, kredkami, stemplami. Czasami nożyczkami. Na własne potrzeby artystka zerwała z powszechnym „nobliwym” stosunkiem do odbitki fotograficznej. Raczej był to kawałek naświetlonego papieru do dalszej (nierzadko brutalnej) obróbki. Gierzyńska nie widziała też (jako absolwentka ASP) sensu produkowania nakładów i wyliczania odbitek.

 Z zasady każde z powiększeń jest unikatem; nawet, kiedy były 2-3 powiększenia tego samego motywu to w wyniku ingerencji (czasami jeszcze w fazie wykonywania  zdjęcia) znacznie się od siebie różniły.

Wprowadzenie koloru do naświetlonych czarno-białych powiększeń było próbą oswajania się z kolorem w  fotografii; wbrew pozorom  nie jest to prosta sprawa. Przy okazji został uzyskany poszukiwany efekt – dodawał tajemniczości i niepokoju w kadrach lasu czy pola.

Podczas otwarcia wystawy odbędzie się spotkanie autorskie z artystką, które poprowadzi Małgorzata Czyńska, autorka m.in. wywiadu-rzeki z Edwardem Dwurnikiem Moje królestwo

EKSPOZYCJA:

10-21.10.2017

WTOREK-PIĄTEK 10:00-17:00

SOBOTA 12:00-17:00

GALERIA FARBIARNIA, UL. POMORSKA 68A/1

WSTĘP WOLNY

 

 

Sanne de Wilde „The Island of the Colorblind”

W 1775 roku wyspę Pingelap, maleńki atol na Pacyfiku, spustoszył tajfun. Katastrofę przeżyło jedynie 20 osób. Jednym ze szczęśliwców był król, który miał niezwykle rzadką wadę wzroku zwaną achromatopsją, objawiającą się niemożnością rozpoznawania barw. Władca miał wiele dzieci, w związku z czym w czwartym pokoleniu po tajfunie większość mieszkańców wyspy widziało świat w czerni i bieli. Rozpoczynając pracę nad projektem w Mikronezji, chciałam się przekonać, jak ludzie z achromatopsją postrzegają świat. Próbowałam zobaczyć go ich oczami. Dowiedziałam się, że światło dzienne ich razi, blask księżyca przemienia noc w dzień, a kolory zamieniają się miejscami. Wyobraźcie sobie ogień, który bucha czarnobiałymi płomieniami, różowe drzewa lub szare fale – tęcza w nowej odsłonie. Kolor dla tych, którzy go nie widzą, jest tylko słowem. Co się dzieje w wyobraźni tych ludzi? Jak wyglądają kolory, jaką barwę mają drzewa, jak postrzegają siebie samych? Zieleń jest często określana mianem ulubionego koloru wyspiarzy, którzy wychowują się pośród bujnej roślinności dżungli. Jest to również barwa, której większość osób z tą wadą wzroku nie rozpoznaje. Podobno, choć go nie widzą, najłatwiej jest im rozróżnić kolor czerwony. Dlatego postanowiłam fotografować w podczerwieni aparatem przeronym tak, by światło i barwy odwzorowywał w nietypowy sposób. Dzięki brakowi kolorów, do którego przywykli ludzie z tą wadą wzroku, na wyspach nazywani „ślepcami”, inaczej postrzegamy ich oczy, twarze, a także sposób, w jaki oni sami odbierają rzeczywistość i jednocześnie wkraczamy do onirycznego świata pełnego niezliczonych możliwości interpretowania barw.

EKSPOZYCJA:

6-21.10.2017

WTOREK-SOBOTA 10:00-18:00

DOM TOWAROWY JEDYNAK

UL. GDAŃSKA 15

« Older posts

© 2019

Theme by Anders NorenUp ↑