W 1775 roku wyspę Pingelap, maleńki atol na Pacyfiku, spustoszył tajfun. Katastrofę przeżyło jedynie 20 osób. Jednym ze szczęśliwców był król, który miał niezwykle rzadką wadę wzroku zwaną achromatopsją, objawiającą się niemożnością rozpoznawania barw. Władca miał wiele dzieci, w związku z czym w czwartym pokoleniu po tajfunie większość mieszkańców wyspy widziało świat w czerni i bieli. Rozpoczynając pracę nad projektem w Mikronezji, chciałam się przekonać, jak ludzie z achromatopsją postrzegają świat. Próbowałam zobaczyć go ich oczami. Dowiedziałam się, że światło dzienne ich razi, blask księżyca przemienia noc w dzień, a kolory zamieniają się miejscami. Wyobraźcie sobie ogień, który bucha czarnobiałymi płomieniami, różowe drzewa lub szare fale – tęcza w nowej odsłonie. Kolor dla tych, którzy go nie widzą, jest tylko słowem. Co się dzieje w wyobraźni tych ludzi? Jak wyglądają kolory, jaką barwę mają drzewa, jak postrzegają siebie samych? Zieleń jest często określana mianem ulubionego koloru wyspiarzy, którzy wychowują się pośród bujnej roślinności dżungli. Jest to również barwa, której większość osób z tą wadą wzroku nie rozpoznaje. Podobno, choć go nie widzą, najłatwiej jest im rozróżnić kolor czerwony. Dlatego postanowiłam fotografować w podczerwieni aparatem przeronym tak, by światło i barwy odwzorowywał w nietypowy sposób. Dzięki brakowi kolorów, do którego przywykli ludzie z tą wadą wzroku, na wyspach nazywani „ślepcami”, inaczej postrzegamy ich oczy, twarze, a także sposób, w jaki oni sami odbierają rzeczywistość i jednocześnie wkraczamy do onirycznego świata pełnego niezliczonych możliwości interpretowania barw.

EKSPOZYCJA:

6-21.10.2017

WTOREK-SOBOTA 10:00-18:00

DOM TOWAROWY JEDYNAK

UL. GDAŃSKA 15